wtorek, 8 maja 2012

Rozdział 1- Czy te nieszczęścia musiały spotkać mnie?!

I już po rozprawie, mojemu ojcu odebrano prawa rodzicielskie i przyznano je mojej babci. Ojciec się wściekł, po pierwsze, nie będzie mógł mnie już wykorzystywać, po drugie nie znosił mojej babci. Nie wiem czemu tak jej nienawidził przecież tak bardzo przypominała mamę- z charakteru, jak i z wyglądu. Obydwie miały kiedyś rude włosy do ramion, niebieskie oczy i wąskie usta.
-Oh, w końcu doleciałyśmy.- powiedziała moja babunia, gdy wysiadałyśmy z samolotu. Babcia Mary mieszkała w Polsce, lecz wyprowadziła się z nienawiści do mojego ojca. Tak, ona też za nim nie przepadała. Teraz mieszka w Londynie, ja zamieszkam z babcią, ponieważ w Polsce jest za dużo rzeczy przypominających mi o ojcu a nie mam ochoty nawet o nim myśleć (przynajmniej chwilowo- bo przecież to mój tata, którego kiedyś tak bardzo kochałam).
Babcia potknęła się o swoją walizkę, ja przytrzymałam ją i zaśmiałam się w duchu, poszłyśmy na postój dla taxówek. Czekała mnie jeszcze półgodzinna podróż małą,lecz wygodną taksówką i będziemy na miejscu.

Dam radę.- powtarzałam sobie w duchu. Wzięłam głęboki oddech i nacisnęłam klamkę, weszłam do mieszkania babci, po chwili wypuściłam powietrze z ust i przyglądałam się pomieszczeniu. Na ścianach, kolory wrzosu, wisiały obrazy namalowane przez moją mamę. - Malowanie-była to jej pasja- i zdjęcia: dziadka, babci, mamy i moje. Pod ścianą stała szeroka, skórzana kanapa. Naprzeciw wisiał telewizor. Obok były okna z opuszczonymi żaluzjami. Na parapetach stały storczyki w doniczkach tego samego koloru co ściany. Na podłodze leży biało-kremowy dywan z frędzlami. Jest tu tyle rzeczy przypominających mi o mamie, która zmarła, gdy miałam szesnaście lat. Bardzo mi jej brakowało. Była opiekuńcza, pomocna, zawsze uśmiechnięta. Była dla mnie najlepszą przyjaciółką. Pogrążona w swych myślach poszłam wolnym krokiem po kręconych schodach prowadzących na piętro. Na pierwszym piętrze(ostatnim)znajdowała się mała ubikacja i dwa pokoiki, jeden był pusty a jeden teraz zajmowałam ja.
Po chwili znalazłam się w małym, przytulnym pokoiku. Klapnęłam na starannie zaścielone łóżko, rozglądając się jakbym chciała zapamiętać, każdy nawet najdrobniejszy szczegół.
Na panelach leżał fioletowy, puchaty dywanik. Ściany były koloru kawy z mlekiem i miały jasne wstawki. Po prawej stronie od łóżka znajdywało się niewielkie biurko, na którym stała lampka do pracy i laptop. Dalej okna z fioletowymi zasłonami i w końcu na ścianie koło łóżka- tablica korkowa, na której wisiały zdjęcia moje i mamy. Zachciało mi się płakać, może z tęsknoty za najlepszą przyjaciółką i jednocześnie mamą, albo ze szczęścia- nie muszę mieszkać już z ojcem, który po stracie miłości swojego życia, chciał, żebym ją zastąpiła, gotowałam, sprzątałam a on...gwałcił mnie.
Poczułam, że do oczu napływają mi łzy. Szybko starłam je rękawem bluzy, bo do pokoju weszła babcia z naleśnikami na talerzu.
-Masz słoneczko, wiem, że one zawsze poprawiają ci humor.- powiedziała. Położyła naleśniki na biurku i przyglądała się zdjęciom na tablicy.- Powiesiłam je tu. Są to moje ulubione zdjęcia.- wskazała chudym palcem na zdjęcia.- Byłoby ci łatwiej ale nie chcę, żebyś zapomniała o mamie.- powiedziała z troską. Babcia, (zaraz po mamie) była mi najbliższa.
-Ja też nie chcę.- powiedziałam. Babcia przytuliła mnie i dała całusa w policzek.-Kocham cię, babuniu.
-Ja ciebie też, Smiley. A, kochanie pamiętasz jak ci mówiłam, że udzielam korepetycji z angielskiego polakom?-spytała a ja pokiwałam energicznie głową.-No to właśnie mam gościa, Smiley. Jest to miły młodzieniec w twoim wieku, jakbyś miała ochotę go poznać to zejdź proszę na dół.-powiedziała, uśmiechając się przyjaźnie. Wyszła..Zostałam ja i moje myśli. A musicie wiedzieć, że czasem moje myśli są niebezpieczne. Gdy zmarła najbliższa mi osoba i ojciec zaczął mnie gwałcić, chciałam-a nawet próbowałam- się zabić...
Chwyciłam za talerz z naleśnikami, nie miałam ochoty już na rozmyślania, nie miałam ochoty już na kolejne łzy.
Ooo z nutellą, wyszczerzyłam się jak głupia i zaczęłam jeść. Byłam głodna, przez całą podróż zjadłam tylko batonika czekoladowego. Nie wiem jak mogłam wytrzymać cały dzień bez jedzenia. Spojrzałam na zegar wiszący nad łóżkiem. Wskazówki pokazywały godzinę 18:30. Czyli jednak przesadziłam, że cały dzień. Dokładnie 5 godzin. Zachichotałam pod nosem i poszłam odnieść talerz do kuchni. I kurcze zapomniałam, że babcia ma teraz korepetycje.
Ohh, nie chciałam jej przeszkadzać, więc zaczęłam wycofywać się do swojego pokoju, niestety los chciał inaczej. Zahaczyłam nogą o dywan i wywróciłam się tłukąc przy tym talerz. Ręka zaczęła bardzo piec, spojrzałam na nią i zobaczyłam krew. Zrobiło mi się niedobrze, zawsze na widok krwi mdlałam lub wymiotowałam. Na szczęście, cudem powstrzymałam się od tych 'nieprzyjemności' i podniosłam się. Siadłam po turecku przyglądając się skaleczonej ręce. Babcia spojrzała w moim kierunku i wywróciła oczami. Nagle koło mnie utworzył się cień przypominający sylwetkę....



__________________________________________________
Jest pierwszy rozdział! Wiem, że krótki, ale następne będą dłuższe i ciekawsze. Teraz chciałam dać opis mieszkania itp.
No i mamy nową postań jak myślicie, czy to któreś ciasteczko z 1D?? :P
Dowiecie się w następnym rozdziale :D
Uprzedzam, że przynajmniej do trzeciego rozdziału praktycznie nic nie będzie się działo, bo nasza Smiley musi oswoić się z otoczeniem itd.
Dziękuję za 4 obserwatorów(!!!). To niesamowite, bo ten blog istnieje niecałe dwa dni! :D
Mam nadzieję, że obserwatorów jeszcze dojdzie. I mam do was prośbę..moglibyście polecić tego bloga swoim znalomym? Jeśli tak to piszcie w komentarzach a ja polecę wasz blog na : kamcikk.blogspot.com i smileyjensenxx.blogspot.com ;*

8 komentarzy:

  1. Kurde dziewczyno pierwszy rozdziała a ja już się w nim zakochałam :)
    Niesamowity, bardzo mi się podoba :)
    Ahh mi się zdaje że to będzie ktoś z 1D i super :)
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział a jeśli chcesz mogę Cię polecić pod moim nowym rozdziałem na blogu http://xthe-same-mistakes.blogspot.com/
    Pozdrawiam xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba :) Będe czytała ♥
    Ann

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy będzie następny rozdział? :) Czekam z niecerpliwością :)
    Pozdrawiam cieplutko ♥
    Ann

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie skończyłam pisać w brudnopisie, dzisiaj dodam następny rozdział :D

      Usuń
  4. to dopiero początek tego opowiadania, a już tak mi się strasznie spodobał, że po prostu szok !! ; ]]
    naprawdę bardzo podoba mi się sposób w jaki piszesz.
    jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy głównej bohaterki.
    z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały mam nadzieję, że już wkrótce. ^.^
    + jeżeli miałabyś ochotę to gorąco zapraszam na mojego bloga.
    pozdrawiam. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      +Wejdę na twojego bloga :D

      Usuń
  5. Cudne to masz! Już mi się strasznie spodobał ;*
    Sposób w jaki opisujesz sytuację jest niesamowity! <3
    Szkoda, że taki krótki, ale rozumiem że chcesz nas potrzymać w niepewności ;) I jeszcze ta sytuacja z ojcem .. :cSmiley Pewnie będzie unikać bliskości innych.. tak jak np Justyna z ,,Barwy Szczęścia" Pewnie nie kojarzysz , ale to tylko takie moje rozmyślenia ;)
    Hm stawiam na Nialla , chociaż nie jestem do końca pewna czy to bd ktoś z 1D... Jej babcia powiedziała przecież że daje korepetycję Polakom. hmmm.. to mnie trochę zastanowiło;d
    +
    http://i-hate-you-honey1d.blogspot.com/
    Teraz to mi trochę wstyd zapraszać cię do mnie.. Twój talent mnie przeraża :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło się czyta takie komentarze :D

      +Na pewno wpadnę do Ciebie.

      Usuń